Około rok po tym, jak DJI praktycznie zrewolucjonizowało rynek dzięki DJI Neo, małemu, zwinnego i przede wszystkim funkcjonalnemu dronowi z całym DJI ekosystemem za około £150, jesteśmy gotowi z następcą. Dla tych, którzy głównie uważają latanie dronem i powstałe nagrania za fajne hobby, to hobby nagle stało się nieskończenie bardziej dostępne i tanie, a recenzje były odpowiednio pozytywne, by naprawdę je rozwinąć.

Teraz pojawił się DJI Neo 2, a niestety cena nieco wzrosła. Gdy cena tak przełomowego, przystępnego cenowo drona jest tak kluczowa, trochę smutno widzieć wzrost ceny do około £190 zaledwie rok później. Niemniej jednak skok na przykład do Mini 4 Pro jest tak znaczący, że nawet wyższa cena wydaje się być pewną anomalią.
Waży zaledwie 151 gramów, jest wyposażony w Galileo i BeiDou, daje około 20 minut lotu z baterii 1606mAh i ma pojedynczy aparat stabilizowany gimbalem – co jest dość proste, prawda? Jak wcześniej, wyposażona jest w szereg czujników wykrywających przeszkody lub obiekty z różnych kierunków i oferuje kilka solidnych funkcji DJI, takich jak Return to Palm i ActiveTrack. To ostatnie występuje we wszystkich DJI dronach, ale to tak naprawdę pierwszy raz, kiedy naprawdę udało mi się uruchomić Return to Palm i zaufałem mu, a jest coś magicznego w tym, że pozwala mu wystartować z ręki, a potem aktywować funkcję, by zobaczyć go z powrotem w wyciągniętej dłoni po zakończeniu lotu, Nawet jeśli to głównie chwyt.

Aparat to pojedynczy CMOS 1/2" 12-megapikselowy sensor w f/2.2, który może nagrywać w 4K/60fps i stabilizuje się przez EIS, czyli elektronicznie, zamiast optycznie. Wciąż ma ultraszerokokątny obiektyw o nieco poniżej 120 stopni, co oznacza, że Neo 2 może rejestrować dość szerokie obrazy, choć wydaje się, że fizyczna konstrukcja by temu zapobiegała. Trzeba jednak przyznać, że same nagrania są chyba najbardziej rozczarowującym aspektem – to ten sam czujnik, więc nie doświadczyłem żadnego dramatycznego skoku w klarowności, głębi i dokładności kolorów. Wciąż robi wrażenie jak na tę cenę, a zwłaszcza dla tych, którzy chcą nagrywać siebie na rowerze, łyżwach lub podobnych aktywnościach, technologie DJI nabierają swojego rodzaju i rekompensują ponowne użycie tego samego sensora lub brak wielu obiektywów.
Jest też 49GB pamięci wewnętrznej, co jest wystarczające nawet do nagrań 4K/60fps, więc musiałem opróżnić drona tylko raz podczas testów. Połącz to z wciąż fantastycznym designem, który ma piękne osłony rekwizytów (wiem, że to trudne, ale czy nie możemy ich też umieścić na Mini 4 Pro ?), i masz coś, co naprawdę się liczy.
Trzeba przyznać, że DJI Neo 2 to bardzo, bardzo ostrożna aktualizacja. Są tu znaczące ulepszenia, takie jak więcej czujników i LiDAR, lepiej stabilizowany gimbal i niższy poziom hałasu, ale to nie jest DJI w jego najbardziej ambitnym wydaniu. Mimo to, cały sens tych Neo i Neo 2 polega na tym, że są tanie, a mimo wzrostu ceny, Neo 2 wciąż jest całkiem niesamowity – po prostu trochę boli nas to, że wiemy, że DJI potrafi robić więcej i lepiej.