Jak zapewne zauważyliście w pierwszym zwiastunie Gears of War: E-Day, Marcus Fenix używał broni znanej w serii jako Retro Lancer. I oczywiście jest retro, bo jest stary.
Ponieważ akcja Gears of War: E-Day rozgrywa się 14 lat przed pierwszą częścią Gears of War, Retro Lancer jest domyślną bronią, ale czy to oznacza, że w nadchodzącej przygodzie nie będziemy mieli do czynienia z dzikimi potworami piłą mechaniczną?
Na szczęście dyrektor marki Nicole Fawcette ma wiadomość, którą fani docenią, a w wywiadzie dla Xbox Wire mówi:
"[Lansjer z piłą mechaniczną] obecnie nie istnieje w tym okresie... ale to nie jest gra Gears, jeśli nie grasz piłą mechaniczną Szarańczy!"
Domyślamy się, że pojawi się jako prototyp broni lub coś podobnego podczas przygody, aby dać przedsmak tego, co ma nadejść.
W wywiadzie dyrektor artystyczny studia, Aryan Hanbeck, wyjaśnia również, że chcą, aby Szarańcza znów stała się przerażającym wrogiem. To pierwszy raz, kiedy ludzie spotykają te potwory i nigdy wcześniej nie widzieli czegoś podobnego, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w projekcie i rozgrywce:
"Kiedy gracze doświadczają E-Day, widzą potwory oczami tych, którzy spotykają je po raz pierwszy".
Dotyczy to również drona Locus, który jest obecnie mniej lub bardziej mięsem armatnim w serii. Oni również musieli wpasować się w bardziej horrorowy klimat, a Hanbeck wyjaśnia:
"Przekształciliśmy drona w coś przerażającego, fizycznie onieśmielającego i całkowicie brutalnego. Kluczowe znaczenie miało właściwe wykorzystanie drona; wszystko inne z Szarańczą skalujemy stamtąd.
I domyślamy się, że jest to coś, z czego fani będą bardzo zadowoleni, prawda?


