Podczas gdy Marvel Cinematic Universe wydaje się tracić energię w ciągu ostatnich kilku lat, cieszymy się, że DC robi krok w przód, aby dać nam tak bardzo potrzebną dawkę superbohaterstwa. W tym roku dostaliśmy już genialny serial telewizyjny Peacemaker i czekamy na filmy takie jak Aquaman i Zaginione Królestwo, Batgirl, Batman, Flash i Czarny Adam.
Jeśli ten ostatni nie jest do końca znajomy, jest antybohaterem i nemezis dla Shazama. Ale ten nadchodzący film z pewnością przyciągnie wiele uwagi, ponieważ tytułową postać w rzeczywistości gra Dwayne „The Rock" Johnson. W wywiadzie dla Men's Journal Johnson wyjaśnia, czego można się spodziewać po swojej wersji Czarnego Adama i czym różni się od bohaterów DC, takich jak Batman i Superman:
"In the traditional DC Universe, as we all know, if you do something wrong Superman and Batman are gonna try and bring you to justice. If you do something wrong to Black Adam, you're going to die. It's that simple. I believe this character is going to bring a unique edge to the superhero genre. We're gonna be turning preconceived notions on their ear."
Johnson spotyka się na planie również z całkiem dobrymi aktorami, takimi jak Aldis Hodge (Hawkman), Noah Centineo (Atom Smasher), Quintessa Swindell (Cyclone) i Pierce Brosnan (Doktor Fate).