Od czasu premiery gry widzieliśmy wiele zepsutych kompilacji w Diablo IV, ale według dyrektora generalnego franczyzy, Roda Fergussona, nie ma z tym problemu. Według Fergussona, nasze najlepsze momenty w grze powstają wtedy, gdy czujemy się najbardziej pobici.
W niedawnym wywiadzie dla Electronic Playground Network, Fergusson wyjaśnił nieco więcej na temat tego, co miał na myśli. "Czasami skupiasz się na równowadze, a nie na zabawie" – zaczął. "Możesz myśleć, że "wszystko musi być na tym samym poziomie" i że naprawdę starasz się być sprawiedliwy, ale w grze Diablo chodzi o to, że te przytłaczające momenty, w których czujesz, że oszukujesz lub że oszukałeś zespół programistów, wykorzystując jakiś exploit, To może być naprawdę, naprawdę zabawne. To właśnie staraliśmy się ogarnąć, a teraz, w sezonie 2, konfiguracja Sorca z piorunami kulistymi jest niedorzeczna, ale mówimy: "niech się dobrze bawią, zajmiemy się tym później". "
Tak więc Fergusson nie mówi, że twoja zepsuta konstrukcja będzie istniała wiecznie, raczej umowa typu "ciesz się, póki możesz". Z czasem zobaczymy nowe patche, wzmocnienia i osłabienia, które dadzą nam nowe, potężne konfiguracje, którymi będziemy mogli się cieszyć. Ale na razie nie czuj się winny, że zrobiłeś z tego czarodzieja pioruna kulistego.
