Prawdopodobnie znasz już historię o tym, jak Embracer dokonywał jednego spektakularnego przejęcia za drugim, aż w zeszłym roku pękła bańka spekulacyjna i rozpoczął się kryzys. Doprowadziło to do ogromnych zwolnień, ale także anulowania gier i niestety również zamknięcia deweloperów.
Założyciel i dyrektor generalny firmy, Lars Wingefors, mówi w wywiadzie dla GamesIndustry.biz, że nie należy zrzucać winy na jego licznych pracowników, ale uważa, że to on sam powinien zostać skarcony i że zasługuje na krytykę, którą otrzymał:
"Jako lider i właściciel czasami musisz wziąć winę na siebie i musisz być pokorny wobec tego, czy popełniłeś błędy i czy mogłeś zrobić coś inaczej.
Jestem pewien, że zasługuję na dużo krytyki, ale nie sądzę, że mój zespół lub firmy zasługują na całą krytykę. Mógłbym wziąć na siebie wiele z tej winy. Ale ostatecznie muszę uwierzyć w misję, którą sobie wyznaczyliśmy i która jest nadal aktualna, a teraz umożliwiamy to, tworząc tę [nową] strukturę".
Chociaż nie pomaga to osobom dotkniętym zwolnieniami, to i tak pokrzepiające jest to, że lider wyższego szczebla przyznaje, że popełniono błędy i faktycznie bierze za nie odpowiedzialność. Embracer został niedawno zrestrukturyzowany w trzech oddzielnych częściach i miejmy nadzieję, że najgorsze już minęło.
