Wczoraj był Dzień Pokémonów, święto wszystkiego, co związane z kieszonkowymi potworami, i chociaż dedykowana transmisja na żywo tego dnia mogła pozostawiać trochę do życzenia, dyrektor generalny The Pokémon Company, Tsunekazu Ishihara, ma wielkie plany dotyczące przyszłości IP.
W rozmowie z BBC Ishihara unikał potwierdzenia czegokolwiek na temat zbliżającej się 30. rocznicy igrzysk, a zamiast tego zdecydował się mówić o dalekiej przyszłości. "Jeśli nadal będziemy koncentrować się na naszej misji, Pokémon prawdopodobnie będzie mógł kontynuować swoją 50. lub 100. rocznicę" – powiedział. "Ale jeśli popadniemy w samozadowolenie i popłyniemy z prądem, wtedy Pokémony pójdą w dół".
Pokémon ma wiele zalet swojej popularności. Jako prywatna firma może skupić się wyłącznie na Pokémonach, ale oznacza to, że jeśli szum wokół kieszonkowych potworów wygaśnie, może mieć kłopoty. "Pokémon to jedyna rzecz, którą robimy w Pokémon Company" – powiedział Ishihara. "Więc każdy zysk, jaki osiągamy z Pokémonów, jest reinwestowany w Pokémony... Splajtujemy, gdy Pokémon nie będzie już popularny, nie sądzę, żeby [akcjonariusze] to chcieli".
Mimo to Pokémony pozostają do dziś niezwykle popularne, a miłość do gier i innych hobby rosła przez pokolenia. Być może nadejdzie dzień, w którym ludzie przejmą się czymś innym, ale nie widzimy, aby stało się to w najbliższym czasie.
