Wszyscy wiemy, jak kiepski był casting w Terminator 3: Rise of the Machines i jak dziwne jest to, że postać Johna Connora jest nagle grana przez Nicka Stahla zamiast aktora T2 Eda Furlonga. Wtedy wydawało się to absurdalne, a dziś jeszcze bardziej absurdalne, gdy patrzymy na tę bardzo oczernianą kontynuację.
Podczas niedawnego wywiadu w podcaście gwiazdy Smallville, Michaela RosenbaumInside of You a, Furlong ujawnił, że podpisał kontrakt na rolę i miał otrzymać prawie 50 milionów dolarów odszkodowania za występ w Terminator 3, ale stracił rolę, ponieważ celebrował pracę, zażywając tak wiele narkotyków, że przedawkował kokainę i wylądował w szpitalu.
"Pamiętam, dosłownie, że to była słodka oferta, to była najlepsza oferta, jaką kiedykolwiek dostałem w życiu. To było jak dużo pieniędzy. Miliony, tak, miliony. A ja nigdy nie zarobiłem takich pieniędzy. Zadzwoniłem więc do moich przyjaciół i powiedziałem: "Chłopaki, właśnie podpisałem ten cholernie niesamowity kontrakt. Idziemy do klubu. Dostaniemy kilka ciosów i będziemy kurwa to wszystko! To jest koniec, człowieku! Zrobimy to, kurwa. Ludzie stoją wokół mnie. Mój kumpel płacze, trzyma mnie, a ja na to: "Co się stało?". A on jest jak koleś, ty -kin' OD'd. A ja na to: "Nie zrobiłem OD, o czym ty mówisz!? "