Wczorajszy dzień zapisał się na kartach historii Facebooka wyjątkowo niechlubnie. Użytkownicy masowo zgłaszali problemy z dostępem do tego serwisu, jak i do powiązanych z nim aplikacji, takich jak Instagram oraz WhatsApp. Panuje powszechna zgoda co do tego, iż była to najgorsza awaria Facebooka od 2008 roku. Trwała ona przeszło 14 godzin, skutecznie uniemożliwiając korzystanie nawet z najbardziej podstawowych funkcji opisywanej aplikacji. Przedstawiciele Facebooka za pomocą Twittera poinformowali jednak, iż usterka nie była spowodowana atakiem DDoS. Na szczęście kryzys został zażegnany i wszystko wróciło do normy. Według słów Raja Mathaia z NBC, powodem były problemy związane z bazą danych serwisu. Rzekomo trwa wymiana sprzętu, która wymaga nieco czasu.
