Chociaż ostatnio widzieliśmy duży sukces krytyczny i komercyjny adaptacji gier wideo, jedną z franczyz, która najwyraźniej nie przeskoczy na duży ekran, jest Grand Theft Auto. Tak przynajmniej twierdzi szef Take-Two.
Strauss Zelnick w rozmowie z inwestorami, która odbyła się w tym tygodniu (dzięki, PC Gamer) powiedział, że dążenie do ekranizacji Grand Theft Auto na dużym ekranie może przynieść dużo pieniędzy, ale nie jest to gwarantowane, więc nie jest warte wysiłku.
"[Film i telewizja] to bardzo trudny biznes" — spytał Zelnick. "Byłem w nich z powodzeniem. Są bardzo trudne. To nie jest to, co robimy. Zdecydowanie wolelibyśmy, aby profil ryzyka i zysku w biznesie, w którym działamy.""W przypadku sukcesu liczba, pod względem korzyści dla naszego wyniku finansowego... To nie jest zero, ale nie ma to większego znaczenia dla tego, co robimy tutaj. A w przypadku niepowodzenia ryzykujemy naruszenie podstawowej własności intelektualnej" – wyjaśnił.
Jak widzieliśmy w przypadku ostatnich danych dotyczących sprzedaży Grand Theft Auto V, gry nie potrzebują żadnej pomocy, jeśli chodzi o generowanie dochodów. Rockstar chce również ujawnić Grand Theft Auto VI w nadchodzących tygodniach, więc zdecydowanie ma pełne ręce roboty na najbliższą przyszłość.
Czy obejrzałbyś film Grand Theft Auto?
