Gdybym dostawał pięciocentówkę za każdym razem, gdy studio zakończyło produkcję nad projektem, a potem zdecydowało, że nigdy nie ujrzy światła dziennego w ciągu ostatnich kilku lat, miałbym trzy lub cztery pięciocentówki. To niewiele, ale dziwne, że to się w ogóle wydarzyło.
Najnowszą ofiarą decyzji studia jest film science-fiction Halle Berry "The Mothership". Jak twierdzi Jeff Sneider, zdjęcia do filmu dobiegły końca, ale Netflix po prostu zdecydował się go przeciąć.
Trudno nie myśleć o Coyote vs Acme i Batgirl w sytuacjach takich jak ta, gdzie WB zdecydowało, że po prostu zamknie filmy w skarbcu, zamiast oglądać ich premierę. Inne studio teoretycznie mogłoby kupić The Mothership, ale jeśli zainteresowanie utrzyma się na niskim poziomie, jest mało prawdopodobne, że zobaczymy go w najbliższym czasie.
