Zanim gry trafią w ręce testerów QA, to najczęściej sami deweloperzy poddają grze trudności, by zobaczyć, jak ostatecznie się ukształtuje. W takiej sytuacji nie jest niczym niezwykłym, że deweloper wielokrotnie grał w grę, nad którą pracuje, ale Naoki Hamaguchi, reżyser trylogii Final Fantasy VII: Remake od Square Enix, naprawdę poświęcił sporo godzin na nadchodzącą trzecią i ostatnią część sagi.
W wywiadzie dla brazylijskiego wydawnictwa Omelete Hamaguchi wyraził, że przeszedł już przez Final Fantasy VII: Revelation aż 40 razy i za każdym razem, gdy przeżywał daną scenę, wzburzał go łzy.
Po tłumaczeniu, według VGC, Hamaguchi stwierdził: "Jest scena, która jest bardzo istotna dla historii Final Fantasy VII, gdzie Cloud przechodzi przez chwilę introspekcji i odkrywa swoją tożsamość oraz to, jak pasuje ona do Zacka i Aerith. Myślę, że sposób, w jaki to pokazaliśmy w Revelation, wyszedł bardzo dobrze i nie możemy się doczekać, by fani to zobaczyli. Ukończyłem Revelation około 40 razy i za każdym razem ta introspektywna scena z Cloudem doprowadzała mnie do łez."
Fascynujące w tym rozwoju jest to, że spodziewamy się, że Final Fantasy VII: Revelation będzie dość ogromną grą. Zarówno Remake, jak i Rebirth okazały się ogromnymi grami, które mogłyby łatwo przekroczyć 50 godzin, a rozbudowa tytułów rosła z każdą kolejną częścią. W związku z tym nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Revelation był największym z całej serii, a mimo to Hamaguchi już przekręcił napisy 40 razy. Szacunek.
Final Fantasy VII: Revelation zostanie wydany wiosną 2027 roku na PC, PS5, Xbox Series X/S oraz Switch 2.