Po katastrofalnym wydaniu Cyberpunk 2077 wielu obawiało się o polskiego dewelopera CD Projekt Red. Jednak studio uznało błędy i ciężko pracowało, aby je naprawić, i od tego czasu ogłosiło kilka ekscytujących projektów w serii The Witcher, a także ogromne rozszerzenie Cyberpunk 2077 (który otrzymał również bardzo popularną serię anime Netflix).
Wydaje się, że inwestycja się opłaciła, a teraz Forbes szacuje, że CD Projekt Red jest wart 3,5 miliarda dolarów. Oznacza to, że CD Projekt Red jest obecnie największym producentem gier w Europie po wyprzedzeniu francuskiego Ubisoftu, który jest wyceniany na 3 miliardy dolarów. Forbes uważa również, że niska wycena Ubisoftu czyni go głównym celem przejęcia przez Microsoft, Sony lub innego dużego giganta technologicznego, który chce rozwijać się w branży.
Dla porównania, Sony niedawno kupiło Bungie za 3,6 miliarda dolarów (znacznie więcej niż Ubisoft). Choć Destiny odnosi sukces, trudno zignorować skarbnicę serii takich jak Assassin's Creed, Far Cry, The Division, Rainbow Six, Splinter Cell, Ghost Recon i oczywiście nadchodzące hity, takie jak nowy Star Wars Outlaws i Avatar: Frontiers of Pandora.
Wartość Ubisoftu można również porównać do Activision Blizzard, gdzie Microsoft zamierza zapłacić za to ostatnie 68,7 miliarda dolarów, podczas gdy Bethesda poszła pod młotek za 7,5 miliarda dolarów. Inni giganci to Capcom, wyceniany na 8 miliardów dolarów, Square Enix na 5,5 miliarda dolarów i Take Two na 25 miliardów dolarów.
Zarówno CD Projekt Red, jak i Ubisoft są zatem względnie lekkie w tym kontekście.
