George R.R. Martin ujawnił swoje ulubione Game of Thrones odcinki. Cóż, z tych, które napisał, w każdym razie.
Martin napisał scenariusz w sumie do czterech odcinków hitowego serialu. Robił po jednym w każdym sezonie, a fani nie mogli się doczekać, aby zobaczyć pomysł autora książki na małym ekranie w jednej z najwierniejszych adaptacji telewizyjnych (w tamtym czasie).
W nowym poście na swojej stronie internetowej Martin wymienia Blackwater jako odcinek, do którego ma wiele sentymentu. W przedostatnim odcinku sezonu 2, Blackwater zasadniczo skupia się na bitwie w Zatoce Blackwater, w której Tyrion musi bronić Królewskiej Przystani przed nadciągającą armią ludzi Baratheonów. Łącząc świetną akcję, momenty postaci i napięcie, jest to niesamowity odcinek, który warto obejrzeć, nawet jeśli serial pozostaje nieco skażony dzięki zakończeniu.
"Napisałem scenariusz czterech [odcinków]", pisze Martin. I tak, "Blackwater" jest moim ulubionym z nich, chociaż myślę, że "Lew i róża" też wypadł bardzo dobrze i mam do tego słabość.
Lew i róża to kolejny klasyczny odcinek. Zabierając nas na ślub Joffreya, w końcu widzimy, jak śmierdzący, nienawistny król dostaje to, co mu się należy, gdy kończy odcinek z fioletową twarzą, a krew z każdego otworu. To jeden z niewielu momentów, kiedy Game of Thrones dał nam oczyszczający moment, ale warto go pamiętać.
Który odcinek Game of Thrones jest Twoim ulubionym?
