Czy kiedykolwiek uda nam się przeczytać szóstą książkę Pieśni Lodu i Ognia? Fani serii przyzwyczaili się do czekania. Ale prace nad przedostatnią książką, Wichrami zimy, wciąż się przeciągają i minęło już 14 lat od premiery Tańca ze smokami. Sam Martin jest oczywiście bardzo świadomy tej sytuacji i w nowym wywiadzie nazywa ją największym przekleństwem swojego życia. Przyznaje jednak również, że postęp jest czyniony, choć bardzo powoli.
"To przekleństwo mojego życia tutaj. Nie ma wątpliwości, że Winds of Winter jest spóźnione o 13 lat. Wciąż nad tym pracuję. Mam okresy, w których robię postępy, a potem inne rzeczy odwracają moją uwagę"
Jego zaangażowanie we wszelkiego rodzaju projekty poboczne zostało przez wielu zidentyfikowane jako jeden z największych problemów, ale sam Martin mówi, że nie miało to większego wpływu na proces pisania.
"Fani zdają się przeceniać to, ile czasu poświęcam tym rzeczom"
Jak myślisz, kiedy Wichry Zimy zostaną sfinalizowane?

Chodź George, dokończ książkę.