Gry rzadko kojarzą się z pozytywnością. Zrujnuje twoje oczy, twoje życie towarzyskie itp. To często ludzie słyszą z mediów głównego nurtu na temat gier, bez względu na to, jak popularne staje się hobby. A jednak co jakiś czas słyszymy historię, w której granie uratowało komuś życie.
W przypadku użytkownika Reddita tidyckilla, udało im się uratować siebie i swoją rodzinę przed pożarem, który rozpoczął się w ich kompleksie mieszkalnym o 2:26 w nocy.
"W nocy 31 sierpnia postanowiłem pozostać na nogach i grać tak długo, jak to możliwe, aby doświadczyć tego nowego wszechświata. O 2:26 nad ranem, grając w grę, usłyszałem eksplozję z mieszkania moich sąsiadów na dole. Zatrzymałem grę, żeby zobaczyć, co się dzieje. Kiedy otworzyłem drzwi, zobaczyłem płomienie wznoszące się po naszej klatce schodowej do naszego mieszkania" - czytamy w poście. "Natychmiast zabrałem żonę i kota, pędząc nas w bezpieczne miejsce z niewielkimi oparzeniami. Gdybym nie objadał się Starfield, spałbym i wszyscy umarlibyśmy z powodu wdychania dymu. Chcę podziękować tej grze za uratowanie mojej rodziny i mnie przed strasznym losem.
Cóż, proszę bardzo, mamo, późne granie ma swoje zalety. Mówiąc poważniej, to szczęście, że użytkownik Reddita zdołał dostrzec eksplozję i zareagować tak szybko. Mam nadzieję, że ich Starfield zapis jest w chmurze, więc nie stracili tych wszystkich godzin postępu.
