Grigor Dimitrow wycofuje się z Paris Masters, ale z dumą ocenia swój stan: "To był właściwy czas, aby przestać"
Walkower Grigora Dimitrowa oznacza, że Miedwiediew zmierzy się z Lorenzo Sonego w 16. rundzie.
Powrót Grigora Dimitrowa na korty został przerwany na zaledwie jeden mecz. Pomimo wygrania meczu pierwszej rundy z faworytem gospodarzy Giovannim Mpetshi Perricardem, jego pierwszego meczu od czasu kontuzji klatki piersiowej na Wimbledonie, zdecydował się wycofać przed meczem drugiej rundy z Daniiłem Miedwiediewem zaplanowanym na środowe popołudnie.
Dymitrow spędził trzy miesiące na uboczu. Już teraz niezwykłe jest to, że udało mu się wrócić do gry w Paryżu, ostatnim dużym turnieju ATP w tym roku przed finałami (gdzie się nie zakwalifikował). Sam 34-letni Bułgar mówi, że jest "dumny z tego, że może ocenić moją kondycję i udowodnić, że moje wysiłki i wysiłki mojego zespołu idą we właściwym kierunku".
"Po kilku dniach rywalizacji poczułem się pewien, że nadszedł właściwy czas, aby przestać" – napisał na Instagramie. "Nie mogę się doczekać wyzwań i możliwości, które przyniesie rok 2026!".
Oznacza to, że Daniił Miedwiediew opuści drugą rundę i w 16. rundzie spotka się z Lorenzo Sonego (który pokonał rodaka Lorenzo Musettiego), a możliwymi rywalami do ćwierćfinału są Davidovich lub Zverev.

