Guillermo del Toro mówi, że podziwia Superman Jamesa Gunna
Dodaje, że "czuje się uzdrawiającą moc dobra od kogoś, kto w to wierzy."
Guillermo del Toro rzadko zawodzi widzów swoimi sugestywnymi, pięknymi, melancholijnymi, skłaniającymi do refleksji i niekonwencjonalnymi filmami – ostatnio Frankensteinem. Kiedy niedawno pojawił się w podcaście Happy Sad Confused, pojawiła się dyskusja o tym, które filmy chciałby zająć się następnym, w tym Superman .
Uważa jednak, że jego produkcje są zbyt mroczne, i zamiast tego chwali tegorocznego Superman i szefa DC Movie Jamesa Gunna za odwagę iść pod prąd w obecnie burzliwym i nieco przerażającym świecie:
"Moja energia jest mroczna. Ja bym zrobił Gotham by Gaslight albo Justice League Dark. Nie wiem, czy można mówić o superbohaterach w świecie, który jest teraz tak względny. I dlatego podziwiam, gdy widzę Superman Jamesa Gunna, czujesz uzdrawiającą moc dobra od kogoś, kto w to wierzy."
Z pewnością nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby del Toro w odpowiednim czasie zinterpretował mroczniejszy projekt DC, a zauważamy, że sam Gunn docenia pochwały na Threads, więc trzymajmy kciuki, by ci dwaj panowie się skontaktowali i započeli przyszłą współpracę. W końcu del Toro i DC brzmią jak para stworzona w niebie, prawda?







