Bardzo, bardzo, bardzo niewiele męskich gwiazd filmowych jest teraz gorętszych niż Glen Powell, który osiągnął wielki sukces jako Wisielec w przeboju Top Gun: Maverick i od tego czasu zgarnął kasę na filmach takich jak Anyone But You, Devotion, nadchodzącym Hit Man, Twister i Running Man (gdzie wciela się w starą rolę Arnolda). W tym momencie, dzięki swojej dobrej passie, zaproponowano mu główną rolę w nadchodzącym Jurassic World 4, ale ponieważ uważał, że scenariusz mu nie odpowiada lub że on pasuje do scenariusza, odrzucił to.
W rozmowie z The Hollywood Reporter Powell stwierdził: "Jurassic to jeden z moich ulubionych filmów. To jedna z rzeczy, które chciałem robić przez całe życie. Nie robię tego filmu, bo przeczytałem scenariusz i od razu pomyślałem, że moja obecność w tym filmie mu nie pomaga. A scenariusz jest świetny. Ten film kurwa zabije. Nie o to chodzi. Chodzi o to, aby wybrać, gdzie uszczęśliwisz publiczność, a gdzie uszczęśliwisz siebie".
Czy uważasz, że był to właściwy wybór Powella?
