Harrison Ford może się rozpłakać na premierze Indiany Jonesa 5, ale wyraźnie gardzi też faktem, że grał Hana Solo ze wszystkimi pytaniami fanów, które są mu rzucane. Czasami trudno powiedzieć, czy rola będzie uwielbiana przez starzejącego się aktora, czy po prostu czeka go czek na wypłatę.
W rozmowie z Esquire, Ford niedawno mówił o swojej roli w Captain America: New World Order, gdzie zagra Thaddeusa "Thunderbolta" Rossa. Esquire zapytał, jak to jest robić film MCU, a Ford miał do powiedzenia:
"Chodzi mi o to, że są trudne dni i łatwe dni, i zabawne dni, i wszelkiego rodzaju dni. To trudny harmonogram i, tak, jest fajnie. Ale to nie jest spacer po parku. To nie jest zabawne. To praca".
Wydaje się, że Ford nigdy nie ubiera swojej kariery ani linii pracy jako zabawy i postrzega aktorstwo jako pracę, którą musi wykonać w sposób, w jaki większość ludzi widzi swoją karierę. Może się to wydawać dość wstrząsające, ale ta otwarta, czasami brutalna szczerość wciąż przyciąga wielu ludzi do Forda i wyraźnie nie zaszkodziło mu w znalezieniu pracy.
Co sądzisz o oświadczeniach Forda?
