Za każdym razem, gdy Harrison Ford był pytany o swoją rolę jako Red Hulka lub ogólnie o jego wejście do MCU, często odpowiadał z typowym dla siebie dosadnym, zrzędliwym zachowaniem. To tak, jakby ktoś wspominał o Gwiezdnych Wojnach w jego obecności, ponieważ on po prostu nie wydaje się być typem, który przejmuje się fikcyjnymi wszechświatami.
W rozmowie z GQ otworzył się nieco bardziej na temat swoich rzeczywistych przemyśleń na temat stania się częścią uniwersum Marvela. "Jestem tam tylko na weekendowej przepustce" – powiedział. "Jestem nowym marynarzem w tym mieście. Pokaż mi drogę do domu".
"Rozumiem atrakcyjność innych rodzajów filmów niż te, które robiliśmy w latach 80. i 90." – kontynuował. "Jesteśmy głupi, jeśli siedzimy i żałujemy zmiany i nie bierzemy w tym udziału. Biorę udział w nowej części biznesu, która, przynajmniej dla mnie, moim zdaniem, naprawdę dostarcza dobrych doświadczeń dla publiczności. Podoba mi się to."
Nie jesteśmy pewni, czy Ford zostanie z nami po Captain America: Brave New World, ale miejmy nadzieję, że jego występ pomoże przywrócić uczucie, którego MCU nie miało już od dłuższego czasu.
