Pod koniec miesiąca zobaczymy Helen Mirren i Pierce'a Brosnana w rolach głównych po raz kolejny w adaptacji Netflixa The Thursday Murder Club. Film ponownie połączy parę, która pracowała razem jeszcze na początku tego roku przy Paramount+ MobLand, a powodem, dla którego o tym wspominamy, jest to, że jest to podstawa do podwójnego wywiadu, który para przeprowadziła dla Saga Magazine.
W wywiadzie oczywiście rozmowa zeszła na temat Jamesa Bonda, tak jak to miało miejsce w przypadku byłego agenta 007, który był dostępny i pod ręką, a Mirren grała byłego szpiega w The Thursday Murder Club. Saga zapytał duet o nadchodzący kolejny film o Jamesie Bondzie i kogo chcieliby zobaczyć w obsadzie.
Mirren zaczęła od stwierdzenia: "Jestem taką feministką, ale James Bond musi być facetem. Nie możesz mieć kobiety. To po prostu nie działa. James Bond musi być Jamesem Bondem, inaczej staje się czymś innym".
Brosnan rozwinął tę kwestię: "Jestem bardzo podekscytowany, widząc następnego mężczyznę wchodzącego na scenę i widząc zupełnie nowy entuzjazm i życie dla tej postaci. Uwielbiam świat Jamesa Bonda. To było dla mnie bardzo dobre. To dar, który wciąż daje. A ja jestem teraz tylko jednym z widzów, który siedzi z tyłu i mówi: 'Pokaż nam, co zamierzasz zrobić'".
Czy zgadzasz się ze stwierdzeniem Mirren, że następny Bond musi być mężczyzną?