Z dwoma bliskimi przyjaciółmi głęboko dotkniętymi i ich karierami prawie zrujnowanymi w rezultacie, Helena Bonham Carter potępia teraz tak zwaną "kulturę przebudzenia" w zaskakująco mocnych słowach, nazywając ją zarówno "histeryczną", jak i "polowaniem na czarownice". Zrobiono to w wywiadzie dla The Times , gdzie - między innymi - mówi:
"Czy zakazujesz geniuszowi jego praktyk seksualnych? Byłyby miliony ludzi, którzy, gdybyś wystarczająco uważnie przyjrzał się ich życiu osobistemu, zdyskwalifikowalibyście ich. Nie możesz banować ludzi. Nienawidzę cancel culture. Stało się to dość histeryczne i jest rodzaj polowania na czarownice i brak zrozumienia... Nie wszyscy musicie zgadzać się na wszystko - to byłoby szalone i nudne. "
Bonham Carter również mówił o zarzutach wysuniętych przeciwko J.K. Rowling i jej rzekomej transfobii:
"Myślę, że została zaszczuta... Został doprowadzony do skrajności, osądzania ludzi. Pozwoliła sobie na swoją opinię, szczególnie jeśli doświadczyła przemocy. Każdy nosi własną historię traumy i formułuje swoje opinie na podstawie tej traumy, a ty musisz szanować to, skąd pochodzą ludzie i ich ból. Nie ma na myśli tego agresywnie, po prostu mówi coś z własnego doświadczenia".
Jeśli chodzi o Johnny'ego Deppa, aktora, z którym współpracowała przy kilku okazjach, Helena jest pewna, że będzie on nadal miał kwitnącą karierę po tym, jak został oczyszczony z zarzutów i zemścił się na byłej żonie Amber Heard.
Czy ma rację w tym, co mówi i jakie są twoje przemyślenia na temat przyszłości Deppa i Rowling?
