Teraz, gdy Death Stranding 2: On the Beach jest już dostępny, co dalej z Kojima Productions i słynnym twórcą Hideo Kojimą? Wiemy, że deweloper pracuje nad projektem z Xbox Game Studios znanym jako OD, a także tytułem Sony Interactive Entertainment o nazwie Physint, a także filmem aktorskim Death Stranding u boku A24. Bez wątpienia, jeśli DS2 okaże się ogromnym hitem, fani będą domagać się również trzeciej gry z serii, ale poza tym, co planuje Kojima?
Gdyby postawił na swoim, w grę wchodziłaby krótka podróż w kosmos, o czym japoński deweloper wspomniał w wywiadzie dla The Guardian, że chciałby przeżyć kilka miesięcy w kosmosie jako rezydent Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Nie jest to tylko część badań nad nadchodzącą grą, ale także część jego wysiłków, aby zmusić siebie i swoje ciało do określenia swojej wartości życia jako czegoś, co opisuje jako "chorobę Toma Cruise'a".
W pełni Kojima wyjaśnia: "Chcę się odpowiednio wyszkolić, nauczyć się dokować, polecieć na Międzynarodową Stację Kosmiczną i zostać tam przez kilka miesięcy... Nie jestem naukowcem, ale prawdopodobnie mógłbym tworzyć gry w kosmosie. Chcę być pierwszy. Jest wielu astronautów po 60. roku życia, więc myślę, że jest to możliwe".
Myślicie, że Kojima ma tu coś na myśli, czy też jest wściekły, bo chce spędzić trochę czasu w kosmosie?