Chociaż często potrzeba tysięcy ludzi, aby stworzyć swoje ulubione gry, wielu fanów przypisuje ich sukces (lub w niektórych przypadkach upadek) jednej lub kilku osobom. Hidetaka Miyazaki jest uważany za ojca Dark Souls, Bloodborne, Sekiro i Elden Ring.
To dzięki jego łasce możemy stawić czoła niemożliwym bossom i niekończącym się zatrutym bagnom, według wielu fanów serii Soulsborne, ale może to nie trwać wiecznie. W rozmowie z IGN Miyazaki powiedział, że istnieje "duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości przekażemy odpowiedzialność reżysera na inne gry w stylu Souls".
"Myślę, że jest bardzo prawdopodobne, że zobaczymy nowych dyrektorów w przyszłości" – kontynuował. "Myślę, że jeśli to zrobimy, chciałbym odejść od tej roli nadzorczej i dać im pełny kierunek i pełną kontrolę nad tymi projektami. Myślę, że jest to dla nich najlepszy i najłatwiejszy sposób na rozkwit w tym środowisku i w tych nowych projektach."
Dark Souls II to jak dotąd jedyna gra z serii, w której Miyazaki nie był za sterem, a wielu fanów postrzega ją jako najgorszą grę w trylogii z tego powodu. Jednak sam Miyazaki stanął na wysokości zadania, mówiąc: "Jeśli chodzi o Dark Souls II, myślę, że był to dla nas naprawdę świetny projekt. Myślę, że bez niego nie mielibyśmy wielu powiązań i pomysłów, które poszły do przodu i poniosły resztę serii."
Czy uważasz, że gry z serii Soulsborne przetrwają bez Miyazakiego?
