Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje filmów
Highest 2 Lowest

Highest 2 Lowest

Spike Lee przerabia "Oldboya" z prawdopodobnie najgorszą adaptacją klasyka od dziesięciu lat.

HQ

Przez wiele lat Spike Lee był powszechnie znany jako kolekcjoner filmów, student szkoły filmowej, krytyk filmowy i miłośnik kina. Do the Right Thing, 25th Hour i He Got Game to trzy z moich absolutnie ulubionych filmów, a Malcolm X, Inside Man i Summer of Sam są na swój sposób niezwykłe i warte obejrzenia. Uważam jednak, że dopiero po tym wydarzeniu, około 2006 roku, Lee stracił zdolność do opowiadania interesujących historii, ponieważ jego poprzednio ekscytujący sposób przedstawiania tętniącego życiem, kulturowo wybuchowego i różnorodnego Nowego Jorku jako postaci samej w sobie wymarł. The Miracle at St. Anna, Oldboy (remake), Pass Over i Da 5 Bloods były kiepskimi filmami wcześniej genialnego reżysera, a teraz, gdy zmierzył się z kultową książką z lat 50. King's Ransom napisaną przez Evana Huntera, trudno nie poczuć ogromnego rozczarowania.

King's Ransom została już zekranizowana w 1963 roku (High and Low ) przez nikogo innego jak samego mistrza, Akirę Kurosawę (Seven Samurai, Ran, Yojimbo, Tora Tora Tora ) i obraca się wokół bogatego wielkiego szefa imperium produkcji obuwia, który zostaje zapędzony w kozi róg, gdy syn jego prywatnego kierowcy zostaje porwany i żąda się od niego dużych sum pieniędzy za uwolnienie. W remake'u Lee King nie jest ani surowym japońskim geniuszem biznesu, ani producentem butów do chodzenia, jest najpotężniejszym dyrektorem nowojorskiej wytwórni płytowej i potentatem hip-hopowym z wystarczającą ilością wysadzanego diamentami "łupu", aby udusić duże zwierzę.

David King staje przed dylematem, gdy jego raczkujące imperium wytwórni płytowej jest zagrożone agresywnym przejęciem przez konkurenta, a w tym samym czasie jego kierowca i najlepszy przyjaciel, dorosły syn Paula, zostaje porwany z okupem w wysokości 175 milionów funtów wystawionym na Davida. Jednak dylemat moralny, z którym Evan Hunter tak sprytnie poradził sobie w książce, a który Kurosawa tak umiejętnie przedstawił w swojej adaptacji z lat sześćdziesiątych, w wersji Lee jest w większości zagubiony. David King chce wykorzystać te pieniądze na uratowanie dzieła swojego życia, zamiast płacić porywaczom, i mimo dobrego założenia, wszystko jest tu spartaczone.

Highest 2 Lowest
Denzel Washington jest za stary do tej roli, zbyt nieciekawy w swojej interpretacji, a reżyseria Spike'a Lee jest tu w większości katastrofalna.
To jest reklama:

Film Kurosawy wciąż broni się dzięki znakomitemu scenariuszowi, genialnej grze aktorskiej, trudnemu portretowi moralnego obowiązku kontra chciwości i genialnym zdjęciom. Highest 2 Lowest kończy się niepowodzeniem, ponieważ żaden z tych aspektów nigdy nie działa. Ani przez chwilę. Scenariusz jest nadpisany i naszpikowany samozadowoleniem. Dialogi rzadko wydają się naturalne, a sposób, w jaki Denzel Washington ma wolną rękę w przeciąganiu scen i improwizowaniu chronicznych powtórzeń, sprawia, że wydaje się, że zbyt często bezpośrednio parodiuje swoją własną nagrodzoną Oscarem rolę w Training Day. Ambicje Davida Kinga jako biznesmena nigdy nie wydają się wiarygodne ani zmotywowane, a jego relacje z żoną, synem i prywatnym kierowcą nigdy nie wydają się być czymś innym niż powierzchownie wymyślonymi, co sprawia, że 133 minuty w interpretacji Lee wydają się być 333 minutami.

Nie pomaga fakt, że tutejsze zdjęcia, zwłaszcza w porównaniu z genialnym pierwowzorem Kurosawy, są godne pożałowania. Fiksacja Lee na punkcie pomniejszonych pełnych ujęć z najdziwniejszych kątów w tym filmie często przypomina obrazy z niezdarnej próby sztuki, a kiedy przechodzi od martwych pełnych ujęć do cięć z wyskoku z prędkością karabinu maszynowego podczas niektórych sekwencji dialogowych, trudno nie śmiać się na głos. Muzyka jest jeszcze gorsza. Lee wykorzystał każdy możliwy do wyobrażenia, sztampowy, trzymający w napięciu utwór z lat 90., jaki mają do zaoferowania hollywoodzkie archiwa, i gra to w niekończącej się pętli, mimo że wiele scen w ogóle nie wymaga muzyki.

Kiedy Washington (moim zdaniem największy z naszych czasów) nie przekonuje ani przez sekundę i wydaje się, że po prostu skacze między własnymi, już wyświechtanymi tropami, a historia jest słabą kopią bez poczucia tempa, zapału, ludzkiej moralności czy suspensu, łatwo jest zignorować Highest 2 Lowest. Spike Lee naprawdę stracił całą swoją zdolność do urzekania i tak jak w przypadku jego całkowicie katastrofalnej interpretacji Oldboy, jest to obraza dla niezwykłego klasyka Kurosawy.

03 Gamereactor Polska
3 / 10
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

Highest 2 Lowest Score

Highest 2 Lowest

RECENZJA FILMU. Przez Petter Hegevall

Spike Lee przerabia "Oldboya" z prawdopodobnie najgorszą adaptacją klasyka od dziesięciu lat.



Wczytywanie następnej zawartości