Na początku tego roku wydawało się, że znów jesteśmy z powrotem na początku 2000 roku, ponieważ ogłoszono nowy film Władca Pierścieni, wyreżyserowany przez Andy'ego Serkisa. W filmie mogą pojawić się stare gwiazdy, takie jak Sir Ian McKellen i Viggo Mortensen, które powrócą, aby powtórzyć swoje role z oryginalnej trylogii, ale jeden aktor już odrzucił ten pomysł.
Hugo Weaving zagrał Elronda w trylogii Władca Pierścieni, ale nie zamierza wracać w żadnym nowym filmie. "Osobiście mam tego dość" – powiedział w rozmowie z GamesRadar. "Wspaniale było być w Nowej Zelandii z przerwami przez okres dziesięciu lat. Potem wróciłem i pracowałem z tym samym zespołem [reżyserem Peterem Jacksonem i scenarzystką Fran Walsh] nad projektem o nazwie Mortal Engines, który miał być ich kolejną dużą franczyzą, ale umarł na tyłku. Mam już dość Śródziemia i nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek poprosił mnie, żebym zrobił to ponownie.
"Elrond ma być nieśmiertelny, a ja się starzeję. Elrond jest jedną z niewielu postaci, myślę, że jest ich tylko trzech lub czterech, która przewija się przez Silmarillion, Władcę Pierścieni i Hobbita. Ale nawet kiedy wróciliśmy, aby ponownie nakręcić niektóre części Władcy Pierścieni, zdawałem sobie sprawę, że jestem starszy niż wcześniej" – kontynuuje Weaving. "Kręcenie rzeczy do "Hobbita" zaczynało stawać się nieco głupie. Uwielbiałem być częścią tej franczyzy, ale nie mam już absolutnie żadnych planów ani pragnień, aby być jej częścią".
Cóż, to zdecydowane "nie" dla jednej z głównych postaci. Mimo to jest szansa, że zobaczymy więcej aktorów z Władcy Pierścieni, którzy będą chcieli wrócić do tego, co gotuje Andy Serkis.
