Industry showrunnerzy Konrad Kay i Mickey Down uważają, że serial zostałby anulowany, gdyby nie był emitowany na HBO
Konrad Kay i Mickey Down wyjaśniają, dlaczego serial zyskuje na popularności z każdym sezonem.
Industry , dramat finansowy na HBO, trudno już uznać za ukrytą perełkę, ponieważ obecnie jest w czwartym sezonie, z nowymi odcinkami w każdą niedzielę. Jednak serial, który rozpoczął się w listopadzie 2020 z pozytywnymi, ale niezbyt entuzjastycznymi recenzjami, rozwijał się wykładniczo, z każdym nowym sezonem zdobywającym coraz lepsze recenzje i przyciągając coraz więcej widzów od ust do ucha, chwaląc go jako jeden z obowiązkowych seriali HBO.
Początkowo serial śledził serię absolwentów uniwersytetów, którzy wspinają się (lub schodzą) w banku inwestycyjnym w Londynie, a pokazywał, jak bezwzględny jest świat finansów, porównując go do mieszanki Succession i Euphoria... nigdy nie osiągając takich wyżyn jak tamte inne seriale HBO.
Po każdym nowym sezonie serial stawał się coraz bardziej złożony, stawka rosła, fabuły stawały się bardziej polityczne... Ogólnie rzecz biorąc, stało się to bardziej uzależniające. Niedawno mieliśmy okazję porozmawiać z showrunnerami Mickey'm Downem i Konradem Kayem i zapytaliśmy ich, dlaczego uważają, że serial zyskuje na popularności z upływem czasu.
"HBO wydaje na to więcej pieniędzy", zażartował Kay, rozbawiając swojego partnera (byłych bankierów), ale w dużej mierze przyznał HBO, uważając, że zostaliby anulowani na "słabszej stacji".
"Mieliśmy naprawdę szczęśliwą sytuację, bo nam pozwolono, myślę, że słabsza sieć nie dałaby Industry tyle miejsca na wzrost sezon po sezonie, tak myślę.
"Gdybyśmy byli na innej platformie streamingowej, prawdopodobnie zostalibyśmy anulowani po pierwszym lub drugim sezonie. To dowód na wiarę HBO w nas i na to, że pozwoliliśmy ludziom przed kamerą i za nią się rozwijać."
Jak Industry ewoluowało (i się poprawiało) na przestrzeni czasu
Konrad Kay uważa również, że tematy i fabuły serialu wyrosły z dość niszowego pierwszego Seasdon, co przyciągnęło więcej widzów.
"Myślę, że serial stał się po prostu jaśniejszą propozycją. Stała się bardziej pewna siebie, stała się bardziej pewna siebie. Myślę, że w pewnym sensie stała się trochę mniej ezoteryczna i poszerzyła swoje spojrzenie na to, co próbuje przekazać.
"Pierwszy sezon był raczej serialem dla młodych ludzi o młodych ludziach zaczynających pracę w banku. Ale był tak specyficzny i tak zamknięty w tym środowisku, że myślę, że nie trafiał do naprawdę szerokiej publiczności. Gdzie sezon po sezonie, serial wciąż opowiada o kapitalizmie.
"Wciąż chodzi o główne postacie. Wciąż ma tych samych głównych wykonawców. Ale myślę, że jest to trochę bardziej uniwersalne w tematach, o których mówi i na co się patrzy. I szczerze mówiąc, jest to trochę bardziej komercyjnie zaplanowane w sposobie, w jaki to konstruujemy."
Mickey Down dodał, że pracowali nad poprawą "oglądalności z tygodnia na tydzień", co ich zdaniem szczególnie przyniosło efekty w ostatnich dwóch sezonach. "Mam nadzieję, że mimo że serial jest bardzo, bardzo gęsty, w ostatnich sezonach udało nam się go trochę bardziej zrozumieć i łatwiej zrozumieć."
Poniżej możesz obejrzeć nasz wywiad z Konradem Kayem i Mickey Down, w którym znajdziesz w tym, jak poleciliby ten serial komuś, kto może być onieśmielony (i nie za bardzo zaznajomiony) ze światem finansów i tym całym żargonem bankowym i finansowym...
"W pierwszym sezonie żargon finansowy był trochę tylko ozdobą fabuły, sama fabuła była dość minimalistyczna. A teraz czuję, że w czwartym sezonie jest element thrillera gatunkowego, który po prostu poprowadzi widzów przez te osiem odcinków."
Nie spróbujesz Industry ? Sezon 4 jest obecnie emitowany na HBO Max.



