Izrael-Premier Tech podjął próbę rozładowania napięć na La Vuelta a España, poprzez codzienne protesty, które wpływają na normalny przebieg wyścigu. Protesty są przeciwko udziałowi izraelskiej ekipy, która jest finansowana przez izraelskiego miliardera blisko zaprzyjaźnionego z Netanjahu.
Organizatorzy La Vuelty poprosili zespół o rezygnację z wyścigu, ponieważ nie mogą zgodnie z prawem wydalić zespołu bez konsekwencji ze strony UCI (Międzynarodowej Unii Kolarskiej). Zamiast tego zespół zdecydował się na rozwiązanie "w interesie priorytetowego traktowania bezpieczeństwa naszych kolarzy i całego peletonu": usunięcie nazwy Izraela z koszulek kolarzy.
Czy ta zmiana w jakikolwiek sposób zmniejszy propalestyńskie protesty na La Vuelcie? Zobaczymy, ale wydaje się to mało prawdopodobne: powodem, dla którego protestują, jest udział drużyny, jeśli chodzi o jej nazwę. Benjamin Netanjahu napisał wczoraj, że jest "dumny z zespołu" i jego właściciela, jego przyjaciela Sylvana Adamsa (samozwańczego syjonistycznego "ambasadora Izraela") za "za to, że nie poddał się nienawiści i zastraszaniu".