Po prawie 15 latach, jeszcze w tym roku nastąpi powrót Na'vi i planety Pandora na duży ekran, kiedy Avatar: Droga Wody pojawi się w kinach na całym świecie w grudniu tego roku. Ale, jak wiemy od dłuższego czasu, ta kontynuacja oznacza początek długiej serii filmów Avatar trafiających do kin, ponieważ w latach 2024-2028 pojawi się trzeci, czwarty i piąty film. Pomimo tego, że Avatar jest ukochanym dziełem reżysera Jamesa Camerona, wygląda na to, że słynny filmowiec stoi w obliczu zmęczenia, jeśli chodzi o markę Avatar, ponieważ w nowym wywiadzie dla Empire stwierdził, że może nie wyreżyserować Avatara 4 lub 5.
"Same filmy Avatar są w pewnym sensie wszechogarniające. Mam też kilka innych rzeczy, które rozwijam, które są ekscytujące. Myślę, że w końcu z czasem - nie wiem, czy to po trzech, czy po czterech - będę chciał przekazać pałeczkę reżyserowi, którego ufam, że przejmie, abym mógł zająć się innymi rzeczami, które również mnie interesują. A może nie. Nie wiem".
Jak Cameron stwierdza w dalszej części wywiadu, wszystkie filmy z piątki składają się na jedną wielką sagę, a w szczególności jest bardzo podekscytowany filmem czwartym, który jest "korkiem. To skurwysyn." Podczas gdy Cameron wyraźnie ma historię zaplanowaną na czwarty film i resztę sagi, czy będzie kierował tym filmem z fotela reżysera, dopiero się okaże.