Jeff Bridges jest znany z wielu ról w swojej karierze. Dla mnie zawsze będzie przede wszystkim Kolesiem, ale trudno zaprzeczyć, że jedna z jego najsłynniejszych, jeśli nie najsłynniejsza rola pochodzi od Trona.
Franczyza nie zawsze była znakomita, ale wygląda na to, że Disney ponownie się nią zainteresował. Tron: Ares ma się ukazać w przyszłym roku, a teraz wiemy, że Bridges będzie jego częścią. Przemawiając w podcaście Film Comment, ujawnił, że wybiera się, aby nakręcić kilka rzeczy w tym tygodniu.
"Wyruszam w najbliższą sobotę, aby zagrać rolę w trzeciej części historii "Tron"; Jestem tym podekscytowany" – powiedział. "Jared Leto jest gwiazdą tego trzeciego filmu i naprawdę nie mogę się doczekać, aby z nim pracować i podziwiam jego pracę".
Bridges jest podekscytowany nową technologią, z której będą korzystać, a gdy wspominał swój czas spędzony w Tron: Legacy, nie wydawał się być pod wrażeniem. "Kiedy robiłem 'Tron 2', 'Tron Legacy', musieliśmy umieścić te wszystkie kropki na naszej twarzy i tego typu rzeczy" – zaczął. "A to wszystko jest passé. Musiałem zobaczyć siebie jako młodego chłopaka lub jako inną postać, ale tego samego, ale to miało być stworzone cyfrowo. Myślę, że to było odmładzające, ale nie podobał mi się sposób, w jaki w nim wyglądałem; Czułem, że wyglądam bardziej jak Bill Maher niż ja sam; To było trochę dziwaczne".
