Koniec kolejki dla Fluminense, brazylijskiego klubu z siedzibą w Rio de Janeiro, który pokonał Inter Mediolan i Al Hilal i awansował do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata. Nie udało im się tego zrobić w meczu z Chelsea, pierwszym finalistą tych nowych rozgrywek FIFA, który we wtorek poniósł porażkę 2-0 po dwóch golach João Pedro.
A dokładnie przez piłkarza, który zaczynał karierę we Fluminense, podpisanego przez Chelsea zaledwie tydzień temu, 2 lipca, z Brighton and Hove Albion, który przed debiutem w ćwierćfinale ledwo miał czas na poznanie kolegów z drużyny. Pedro, w wieku 23 lat, odmówił świętowania z szacunku dla klubu, ale nie mógł ukryć uśmiechu, wiedząc, że zdobył zaufanie wszystkich Niebieskich, a po ostatnim sezonie gry w trzeciej lidze Konferencji, są gotowi ponownie walczyć o Ligę Mistrzów.
Tymczasem Fluminense nadal wykazywało się dobrymi umiejętnościami defensywnymi, nie dopuszczając Chelsea do pogromu, choć mieli też pecha z rzutem karnym za zagranie ręką, który został wykluczony przez VAR i czystym strzałem, który został zablokowany przez Cucurellę pod poprzeczką.
Chelsea zmierzy się teraz z Paris Saint-Germain lub Realem Madryt 13 lipca o 20:00 BST, 21:00 CEST.