Jonathan Majors był na pierwszych stronach gazet przez ostatnie kilka tygodni, po tym, jak niedawno został aresztowany w Nowym Jorku po rzekomym incydencie przemocy domowej z udziałem 30-letniej kobiety.
Podczas gdy szczegóły tego incydentu nie zostały tak naprawdę rozwinięte dalej, różne firmy rozrywkowe związane z Majors nie zlekceważyły zarzutów i zaczęły dystansować się i odłączać od aktora, w tym ostatnio reprezentującą go agencja talentów, Entertainment 360.
Jak donosi Deadline, firma zrezygnowała z Majors jako klienta, co podąża za firmą PR Lede Company, która również zdystansowała się od głównych firm pod koniec marca po incydencie.
Żadna z firm nie wydała oświadczenia w sprawie tej decyzji. Wiemy jednak, że Majors ma stawić się przed sędzią 8 maja, gdzie zostaną rozpatrzone liczne zarzuty nękania i napaści.