Fortnite, Halo Infinite, Overwatch 2, prawdopodobnie gra wieloosobowa The Last of Us i tak dalej, wszystko to pokazuje, że niektórzy z największych wydawców i franczyz na świecie zaczęli jeszcze bardziej koncentrować się na grach free-to-play i live-service, ale niektórzy deweloperzy nie mogą znieść tego trendu, w tym It Takes Two dyrektor.
Josef Fares powiedział, co następuje, kiedy zapytałem go, co chciałby zmienić w dzisiejszym przemyśle gier:
"Bardzo prosta odpowiedź. Naprawdę mam nadzieję, że odejdziemy od free-to-play i mikrotransakcji tak bardzo, jak to możliwe. Skupiając się bardziej na podstawowych grach. Mam nadzieję, że nie pójdziemy bardziej w kierunku usług na żywo. Naprawdę mam nadzieję, że nie będziemy słuchać zbyt wiele akcjonariuszy o tym, jak zamierzamy zwiększyć nasz rozwój, ponieważ ostatecznie wpłynie to na kreatywny aspekt tworzenia gier wideo. Jest to coś, co bardzo mnie przeraża, ponieważ widzę i słyszę wiele firm idących w kierunku tego rodzaju usług na żywo, mikrotransakcji i tak dalej, i tak dalej. I myślę, że to bardzo smutne. To znaczy, jaki to byłby koszmar. To naprawdę smutne, jeśli coraz więcej idzie w tę stronę. Myślę, że musimy zrozumieć, że jest ogromna liczba graczy, którzy chcą grać w gry, które są tylko grami. Nic. Nie tylko sposoby na uzyskanie od ciebie więcej pieniędzy lub więcej wzrostu i tak dalej. Mam tylko nadzieję, że skupimy się bardziej na kreatywnym aspekcie, wiesz. "
Jakie są twoje przemyślenia na ten temat? Jako ktoś, kto uwielbia gry takie jak The Last of Us: Part II, God of War (może nawet Ragnarök, jeśli wrócisz w czwartek ;)), Elden Ring, It Takes Two i tym podobne, zdecydowanie zgadzam się z Fares, nawet jeśli niektóre gry free-to-play i usługi na żywo są zabawne.