Najnowsza odsłona przebojowej serii Universalu szybko stała się światowym hitem kasowym, zgarniając ponad 530 milionów dolarów, a teraz zmierza prosto na rynek cyfrowy. Według doniesień, Jurassic World: Rebirth ma zostać wydany cyfrowo 5 sierpnia, a transmisja strumieniowa ma nastąpić jeszcze tej jesieni. Krótko mówiąc: jeśli masz ochotę na trochę dino-akcji w letnim upale, ta gra jest dla Ciebie.
Jeśli chodzi o sequel, wciąż nie jest jasne, czy reżyser Gareth Edwards powróci. W wywiadzie dla ScreenRant powiedział:
– Może coś tam jest. Ale nie, staraliśmy się, żeby ten film był jak pojedynczy film. Kiedy patrzę wstecz na sequele, trylogie, które uwielbiam, to to, co je wszystkie łączy, to to, że pierwszy film był samodzielny, a potem stał się problemem wysokiej klasy, jak teraz zrobić inne? Naprawdę nigdy z nikim o tym nie rozmawiałem. Ani jednej rozmowy z Davidem Koeppem, Frankiem Marshallem czy Universalem na temat sequela. Myślę, że wszyscy są jak (odpukać), wszystko, czego chcą, to żeby ludziom naprawdę spodobał się ten film i zrobili najlepszy film, jaki możemy, i to wszystko. A potem wszystko inne jest w rękach bogów, tak naprawdę.
Mimo to niewielu z nas wątpi, że nadchodzą kolejne odsłony serii. Pomysł, że Universal nie doi dinozaurów trochę dłużej, wydaje się prawie nie do pomyślenia. A kto wie, może pewnego dnia doczekamy się naprawdę świetnej kontynuacji o dinozaurach. Działy się jeszcze dziwniejsze rzeczy.
Co myślisz o Rebirth i czy planujesz zdobyć go w wersji cyfrowej?