Uważa się, że Kathleen Kennedy wkrótce ustąpi ze stanowiska prezesa Lucasfilm. Po ponad dekadzie pracy i byciu osobiście wybranym przez samego Lucasa, Kennedy metaforycznie dołączy do duchów mocy, aby zostawić ucznia na swoim miejscu.
Kennedy nadzorował "Gwiezdne Wojny" przez wzloty i upadki. Wielkie sukcesy, takie jak Przebudzenie Mocy, Andor i The Mandalorian, a także przesadzone The Rise of Skywalker i The Book of Boba Fett. Bardziej toksyczni fani często celowali w Kennedy, wierząc, że to ona jest powodem, dla którego nie mogą kochać Gwiezdnych Wojen tak bardzo, jak w przeszłości. Jednak po jej odejściu będą musieli mieć nadzieję, że ktoś lepszy zastąpi ją w ich miejsce.
Według The Hollywood Reporter pada kilka nazwisk. Jon Favreau rozpoczął wielki telewizyjny nacisk na Gwiezdne Wojny dzięki The Mandalorian i pokazał, że rozumie tę franczyzę. Warto jednak wspomnieć, że praca Kennedy'ego nie jest aż tak kreatywna, co najwyraźniej zniechęci Favreau. Dave Filoni to podobny przypadek, człowiek z wielką pasją do franczyzy, ale taki, który nie nadaje się do wszystkich parametrów pracy. "Zostanie zabity przez wszystkie strony" – powiedział jeden z informatorów.
Kevin Feige jest uważany za najlepszego kandydata przez wielu wtajemniczonych, ale może się zdarzyć, że statek popłynął dla niego. W Marvelu połączył kreatywność z byciem przede wszystkim dyrektorem wykonawczym, ale ponieważ szczyt Marvela wydaje się coraz bardziej odległy, wydaje się, że nadal jest potrzebny w MCU.
J.J. Abrams, Emma Watts i Hannah Minghella również znaleźli się na liście nazwisk, ale wydaje się, że nie ma jeszcze wyraźnego faworyta. Przez lata, mimo że Kennedy najwyraźniej chciał ustąpić, wierzyła, że nie może, ponieważ nie ma następcy.
Jak myślisz, kto powinien przejąć Gwiezdne Wojny?
