Historia jest taka, jaka jest, ale być może bardziej pomysłowa może wymyślić dobrą dystopijną opowieść o tym, jak wyglądałaby branża gier wideo, gdyby perspektywy Segi dla Sony i pierwszego PlayStation się spełniły.
Prawda jest taka, że w 1996 roku Sega nie była jeszcze zbytnio zaniepokojona wejściem Sony na rynek konsol, a w dokumentach, które niedawno wyszły na jaw, pojawiają się e-maile między szefami Sega of America, w których twierdzą, że "zabijają Sony" w sklepach.
W e-mailu od ówczesnego szefa Sega of America i uważanego za mózg sukcesu Sonic the Hedgedog, Toma Kalinske, do innych członków zarządu w marcu 1996 roku, mówi o niekontrolowanej sprzedaży Sega Saturn konsol w sklepach w Japonii, gdzie były niedostępne, podczas gdy wczesne PlayStation leżały na półkach. Chciał znaleźć sposób na przeniesienie wsparcia dla marki z Japonii do USA w obliczu zbliżającego się pojawienia się nowego konkurenta. To, jak wszyscy wiemy, nie wyszło.

Chciał również wiedzieć, co zamierzają zaprezentować na następnym E3 (następnym po tym, w którym PlayStation dokonało prawdopodobnie najkrótszej i najmocniejszej prezentacji w historii konsoli, wspominając tylko o cenie).
Ciekawe, jak w tym samym mailu PlayStation jest już wyróżnione jako konsola pełna ekskluzywnych, zarówno całkowitych, jak i tymczasowych, a wyróżnione tytuły takie jak Resident Evil, Tekken 2 lub Ridge Racer Revolution jako główne tytuły do pokonania, chociaż na tej samej liście była inna nazwa, którą niektórzy z was mogą znać: Final Fantasy VII.
Co myślisz? Czy Sega mogła walczyć z PlayStation w inny sposób?
