Bayern Monachium został oficjalnie mistrzem Bundesligi 2024/25. To właśnie dzięki remisowi Bayeru Leverkusen, 2-2 z Freiburgiem, matematycznie oznacza, że Leverkusen (68 punktów) nie może zbliżyć się do Bayernu (76 punktów) w ostatnich dwóch pozostałych meczach.
Bayern odzyskuje tytuł, który zdobywa co roku od 2013 roku, z wyjątkiem zeszłego roku, kiedy Bayern został pokonany przez Bayer Leverkusen. Oznaczało to, że Harry Kane musiał czekać rok na zdobycie swojego pierwszego zawodowego tytułu w wieku 31 lat, w końcu przełamując swoją klątwę. Kapitan reprezentacji Anglii ma na swoim koncie wiele indywidualnych podopiecznych, takich jak Złoty But na Mistrzostwach Świata 2018 (mimo że Anglia zajęła czwarte miejsce) i członek Orderu Imperium Brytyjskiego, a także wicemistrz Ligi Mistrzów z Tottenhamem i dwukrotny wicemistrz UEFA Euro Cup w 2020 i 2024 roku.
Nawet jego klątwa wydawała się wydawać ostatnim tchnieniem w sobotę, kiedy Kane (na ławce rezerwowych, ukarany za nagromadzenie żółtych kartek) i wszyscy piłkarze i pracownicy Bayernu, a także kibice w domu, byli gotowi świętować tytuł w sobotę po zwycięstwie 3-2 nad Lipskiem... tylko po to, by w 94. minucie Yussuf Poulsen strzelił gola i anulował wszystkie świętowanie. Niepowodzenie Leverkusen pozwoliło jednak na świętowanie dzień później, a do końca sezonu pozostały już tylko dwa dni meczowe.