LeBron James osiąga lepszą passę, ale przyznaje, że wiek ma znaczenie: "Spójrz na mój akt urodzenia: 30 grudnia 1984"
LeBron James rozegrał 33 minuty w swoim ostatnim meczu dla Lakers, ale "dwa mecze z rzędu są jeszcze niejasne" ze względu na jego wiek.
LeBron James i Luka Dončić zaprezentowali dwa znakomite występy podczas zwycięstwa nad New Orleans Pelicans 111-103, każdy zdobywając po 30 punktów. Lakers zmieniają kurs po serii niepowodzeń w okresie świątecznym, w tym porażce w dniu, gdy James skończył 41 lat, 30 grudnia.
Bo, wierzcie lub nie, LeBron James ma już 41 lat i średnio osiąga znacznie wyższe liczby niż zwykle wśród nielicznych zawodników, którzy wciąż są aktywni w jego wieku. Obecnie notuje średnio 21,7 punktu, 6,8 asysty i 5,4 zbiórki na mecz, z dodatkowym podkreśleniem, że część jego spadających statystyk wynika nie z niego, lecz z pojawienia się Luki Dončića do zespołu, który ma być przyszłą gwiazdą klubu.
LeBron James rozegrał 33 minuty przeciwko Pelicans i zdobył 30, 26 i 31 bramek w ostatnich trzech meczach NBA. Ale to nie znaczy, że James nie czuje się na swój wiek, i jasno to wyjaśnił w wywiadzie po meczu, gdy zapytano go, czy nadal będzie grał kolejne mecze w tym sezonie: "Mam 41 lat. Każde kolejne zwycięstwo w sezonie jest jeszcze do ustalenia. Mam najwięcej minut w historii NBA. Schowaj to natychmiast. O czym mówimy? Spójrz na mój akt urodzenia: 30 grudnia 1984, godz. 16:39. Wtedy się urodziłem", powiedział James śmiejąc się (za News18).
