Czyżby zmierzaliśmy w kierunku kolejnej wielkiej fuzji z Hollywood? Wszystko wskazuje na to, że tak. Legendary Pictures - studio stojące za filmami Diuna i MonsterVerse - podobno rozważa przejęcie Lionsgate, firmy stojącej za Johnem Wickiem i Igrzyskami Śmierci. Ale według Bloomberga, Legendary chce najpierw przetestować wody z kilkoma koprodukcjami z Lionsgate.
Na początku tego roku pojawiły się silne plotki, że Sony przejmie Paramount, co ostatecznie nie doszło, gdy Paramount zdecydował się na fuzję ze Skydance. Ten trend konsolidacji studiów nie wykazuje oznak spowolnienia, zwłaszcza że Hollywood staje się coraz bardziej scentralizowanym rynkiem, przepełnionym hitami kinowymi i sequelami.
Lionsgate weszło na giełdę dopiero w zeszłym roku i już rozstało się ze swoim byłym partnerem Starz. Potencjalna fuzja z Legendary to nie byle jakie kroki i trudno nawet spekulować, jaką cenę może przynieść taka transakcja. Ale jeśli tak się stanie, możemy mieć do czynienia z nową erą kinematografii, w której tylko garstka gigantów medialnych prowadzi całe show.
Jakie są Twoje przemyślenia na temat tej możliwej fuzji?
