Każdego roku w grudniu pojawiają się listy filmów świątecznych, które trzeba zobaczyć, często na szczycie takich filmów jak National Lampoon's Christmas Vacation, Gremliny, Szklana pułapka i Elf. No i oczywiście Kevin sam w domu.
Zwłaszcza pierwszy film Kevin sam w domu jest uważany za prawdziwe arcydzieło i nadal trzyma się kupy, mimo że został nakręcony w 1990 roku (chociaż telefony komórkowe sprawiły, że założenie jest nieco trudniejsze do zrozumienia dla młodszej widowni) i pomógł uczynić Macaulaya Culkina światowym celebrytą. Ale nawet Kevin sam w domu 2 jest powszechnie uważany za bardzo dobry, choć nie udajemy, że dwa kolejne filmy bez Culkina w ogóle istnieją, ani dwie próby rebootu koncepcji z 2012 i 2021 roku.
Na szczęście wciąż jest nadzieja dla serii filmów - bo kiedy Macaulay Culkin pojawił się ostatnio w Q&A na temat Kevin sam w domu na pokazie (za pośrednictwem Seana Rossa Sappa z Fightful na Bluesky), wspomniał, że chciałby zobaczyć powrót Kevin sam w domu. Aby tak się stało, musiałby być dobrze opłacany, ale mówi, że ma pomysły, jak to mogłoby działać.
Na razie skupia się głównie na życiu rodzinnym ze swoimi dwoma synami, ale miejmy nadzieję, że niektórzy hollywoodzcy dyrektorzy zauważą to i spróbują. W końcu, czy nie byłoby to trochę zamknięte koło, gdyby dorosły Kevin McCallister zapomniał o dziecku w domu w czasie świąt Bożego Narodzenia, tylko po to, by bronić go przed włamywaczami?

Dzięki, ComicBook.com.