Bayern Monachium prowadzi w Bundeslidze, mając cztery punkty przewagi nad najbliższym rywalem i siedem punktów przewagi nad mistrzem poprzedniego sezonu Bayerem Leverkusen. Drużyna Xabiego Alonso miała niesamowitą passę w zeszłym sezonie, w której poniosła tylko jedną porażkę i chociaż w tym roku nie zaczęła tak mocno, właśnie wyeliminowała Bayern z Pucharu Niemiec.
W meczu 16. kolejki w miniony wtorek Bayer Monachium przegrał 0-1 z Leverkusen, po jednym golu Nathana Telli w 69. minucie.
O losach meczu od początku zadecydowała czerwona kartka, którą w 17. minucie zobaczył Manuel Neuer. 38-letni bramkarz dostał wczoraj swoją pierwszą czerwoną kartkę po wślizgu z Frimpongiem.
Neuer został wykluczony i zastąpiony przez Pereca, a Vincent Kompany usunął również Sané. Nawet z 10 zawodnikami na boisku, Bayern był solidniejszy od Leverkusen i miał posiadanie piłki na poziomie 59%.
Żadna z ich szans nie zmaterializowała się jednak w postaci bramek, a drużynie bardzo brakowało Harry'ego Kane'a, który był kontuzjowany. Następnie, po kontuzji Czecha Patrika Schicka, Xabi sprowadził Nigeryjczyka Nathana Tellę, który strzelił jedynego gola w meczu.
Bayer Leverkusen jest aktualnym zwycięzcą DFB-Pokal. Bayern Monachium nie wygrał go od sezonu 2019-20, a w tym roku niepokojąco wcześnie odpadł z krajowego turnieju, a rywale doganiają go również w Bundeslidze.