Moltbook stał się internetowy sławny z dnia na dzień dzięki niektórym oświadczeniom na nim oraz faktowi, że jest przeznaczony dla agentów AI, a nie dla prawdziwych osób. Nie, to nie żart, a spotkało się też z nieufnością, bo wiele rozmów o botach AI na stronie wydaje się, cóż, bzdurą AI i ogromnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa.
A teraz Meta jest właścicielem firmy, ale według BBC odmawia ujawnienia ceny.
Moltbook opiera się na OpenClaw, otwartoźródłowej platformie AI, a jeden z głównych konkurentów Meta, OpenAI, właśnie zatrudnił ich jako założyciela OpenClaw, wyraźnie próbując wyprzedzić Meta na froncie AI.
Meta już kupiła Manus, kolejnego agenta AI, w grudniu, i dodała go wraz z OpenClaw do swojego "laboratorium superinteligentnej". Dodatkowo zainwestowali ponad 14 miliardów dolarów w Scale AI. Raport finansowy ScaleAI za 2025 rok nie jest obecnie dostępny, ale pomimo przychodów w wysokości 870 milionów dolarów w 2024 roku, przewiduje się wycenę na poziomie 25 miliardów dolarów. Podobnie jak OpenAI, Google i Anthropic, Meta inwestuje intensywnie w AI, mimo że niemal żaden z tych start-upów i mniejszych systemów nie osiągnął zysków uzasadniających ich wyceny i wysokie ceny zakupu.
Meta jednocześnie toczy wiele pozwów sądowych i zaledwie kilka dni temu przegrała pierwszą z ponad 1000 spraw dotyczących odpowiedzialności, a głównym naciskiem skupiało się na tym, czy Meta i YouTube są świadome, że ich produkty stanowią zagrożenie dla zdrowia psychicznego zwłaszcza młodych ludzi, przy czym TikTok i Snapchat już rozstrzygnęły tę samą sprawę.