Kiedy ścieżka dźwiękowa Doom Eternal zadebiutowała na początku 2020 roku, spotkała się ze sporą krytyką ze strony fanów. Ludzie nie byli zachwyceni jakością ścieżki dźwiękowej i zaczęli korzystać z mediów społecznościowych, aby dać upust swojej frustracji. W tym czasie kompozytor Mick Gordon zabrał głos i wygłosił również pewne żale na temat OST, ale poza tym, że na stronie Reddit pojawiło się oświadczenie producenta wykonawczego Marty'ego Strattona, cała ta sytuacja jakby zniknęła.
Aż do dzisiaj, ponieważ Gordon opublikował niewiarygodnie długie i szczegółowe oświadczenie na The Medium, w którym mówił o tym, co stało się z OST z jego perspektywy i jak był konflikt ze Strattonem w sprawie niektórych decyzji podjętych na tym froncie.
Gordon twierdzi, że post ze Strattona był " pełen kłamstw, dezinformacji i insynuacji" i że " zaoferowali mi sześciocyfrową sumę za zamknięcie się na ten temat". Co więcej, Gordon zauważa, że nie zapłacono mu za połowę muzyki Doom Eternal i że ścieżka dźwiękowa zawierała "odrzuty, makiety, dema Wiele z nich nigdy nie było przeznaczonych do publicznego wydania".
Powodem, dla którego Gordon ożywił się i wydał to nowe oświadczenie w tej sprawie, jest powiedzenie prawdy, ponieważ uważa, że oświadczenie Strattona spowodowało poważne szkody i szkody dla jego reputacji jako kompozytora.
"Słowa Marty'ego zniszczyły mój charakter i zaatakowały moją reputację. Dałem mu wiele okazji do zajęcia się tą kwestią, ale jego odmowa nie pozostawiła mi innego wyjścia, jak tylko wydać to oświadczenie.
Nie trzeba dodawać, że jest wiele do rozpakowania, więc jeśli chcesz przeczytać o zawiłościach sytuacji, możesz to zrobić pod powyższym linkiem.