Millie Bobby Brown ma dość swojej postaci Jedenastki w Stranger Things. Rola, którą odgrywała od początku serialu w 2016 roku i była katalizatorem prawie wszystkiego, co miało miejsce w pachnącym nostalgią wszechświecie, Bobby Brown jest gotowy patrzeć w przyszłość. Coś, o czym mówi w wywiadzie dla Women's Wear Daily.
"Myślę, że jestem gotowy. To był ogromny czynnik w części mojego życia, ale to jak ukończenie szkoły średniej, to jak ostatni rok. Jesteś gotowy, aby iść, rozkwitać i rozkwitać i jesteś wdzięczny za czas, który miałeś, ale nadszedł czas, aby stworzyć własne przesłanie i żyć własnym życiem. "
I nie można jej winić za to, że jest zmęczona odgrywaniem dziecka lub rolą, którą prawdopodobnie bardzo identyfikuje ze swoim dzieciństwem. To powiedziawszy, Mille miał tę zaletę, że pojawił się w innych rolach, w tym w Enola Holmes na Netflix i dwóch filmach o Godzilli.
Z drugiej strony piąty i ostatni sezon Stranger Things wydaje się opóźniony, ponieważ produkcja została wstrzymana podczas strajku. Ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, premiera odbędzie się latem przyszłego roku.
Czekając na ostatni sezon Stranger Things, czy myślisz, że Millie będzie kontynuować karierę aktorską lub zrobi sobie przerwę?
