Milo Manara definiuje pornografię jako "pokaz seksu bez jakiegokolwiek wymiaru kulturowego"
Znany mistrz komiksowej erotyzmu odzwierciedla kulturę, w której łatwo dostępna pornografia i przemoc wyprzedziły bardziej zniuansowane formy wyrażania zmysłowego.
Gdzie wyznaczasz granicę między pornografią a erotyzmem? Czy ma to w ogóle związek z dosłownością obrazów, czy raczej z intencji? W zeszłym miesiącu, na 26. Comiconie w Neapolu, mieliśmy zaszczyt spotkać się z legendarnym artystą Milo Manarą, uważanym za mistrza erotyki w komiksach i znanym ze swojej finezji w przedstawianiu kobiet.
Teraz, mając 80 lat, zachwycił nas swoją energią i głębokimi, skłaniającymi do refleksji odpowiedziami w poniższym wywiadzie.
"Jest różnica między pornografią a erotyzmem, przynajmniej dla mnie", wyjaśnia Manara, gdy pyta ją o postrzeganie czystej erotyzmu dzisiaj. "A właściwie Woody Allen powiedział, że pornografia to erotyka drugiej osoby. To znaczy, i to prawda, to genialne, nie tylko zabawne, ale prawdziwe. Bo to, co dla mnie jest erotyczne, niekoniecznie jest erotyczne dla ciebie, może być pornograficzne dla ciebie. I właściwie, moim zdaniem":
"Erotyka to kulturowe przetwarzanie seksu w społeczeństwie. A pornografia to tylko pokaz seksu, bez żadnego przetwarzania kulturowego, bez żadnego wymiaru kulturowego"
"A we współczesnym społeczeństwie", kontynuuje Manara, porównując te dwie rzeczy z dzisiejszymi kulturowymi podstawami, "pornografia zyskuje na popularności, odnosi większe sukcesy, ma największą część. Jest bardzo dostępny, znacznie bardziej dostępny niż kiedyś, niezależnie od wieku. Każdy może mieć dostęp do pornografii".
Wykład skierował artystę następnie do nieuniknionej kwestii przemocy, którą przez lata również przedstawiał na różne sposoby.
"I to prawda nie tylko dla erotyki i pornografii, ale dla każdego zjawiska", rozwija Manara. "Wydaje mi się, że we współczesnym społeczeństwie brakuje ogólnie przetwarzania kulturowego, jakiegokolwiek zjawiska. Natychmiast następuje uciekanie się do przemocy. Przemoc odpowiada brakowi przetwarzania kulturowego w konfliktach, zarówno interpersonalnych, jak i międzynarodowych".
Manara wraca następnie do rozmowy kulturowej i głównego powodu, dla którego według niego erotyka została uznana za zbędną:
"Jeśli przetworzysz źródło sporu kulturowo, możesz mówić. Rozmawiasz i rozwiązujesz swoje problemy, i rozwiązujesz je. Obecnie nie ma żadnego procesu kulturowego i uważam, że w tym przypadku erotyzm płaci cenę. Nie widzę tego w społeczeństwie, w kinie, w literaturze, w komiksach. Nie ma tu ogólnie przetwarzania kulturowego, ale w przypadku erotyki i pornografii pornografia w pewien sposób zyskuje na popularności... "
"A właściwie wydaje się, że w całej dzisiejszej produkcji kulturalnej nie ma potrzeby erotyki. Erotyka nie jest już niezbędna"
Na koniec włoski artysta przygląda się rozprzestrzenianiu przemocy w innych gatunkach i podaje kontekst historyczny:
"W dzisiejszych opowieściach jest tylko przemoc", rozumie. "Śledztwa, morderstwa, zabójstwa, policjanci i komisarze itd., którzy prowadzą dochodzenia. Erotyka to trochę cofnięcie się, bycie wypychanym, nie jak w latach 70. i 60., kiedy nastąpiło wyzwolenie społeczeństwa, a erotyka była jego elementem. A dziś muszę się powtarzać, wszędzie jest pornografia, wszędzie jest przemoc. Z powodu tego braku kultury."
Obejrzyj cały film, aby poznać bardziej szczegółowe odpowiedzi Milo Manary, który ujawnia modele i historie stojące za HP & Giuseppe Bergman, swój sekret rysowania kobiet oraz jak wyglądała współpraca z Alejandro Jodorowskym przy The Borgia.