Istnieje wiele pomysłowych sposobów wykorzystywania otaczającego nas świata do tworzenia efektów dźwiękowych. Oficjalne konto Halo na Instagramie wygrało jednak wszystko, pokazując, że do nagrywania różnych dźwięków w Halo Infinite wykorzystano... mopsa.
Mops wabi się Gyoza, a na opublikowanym wideo można usłyszeć różne chrząknięcia i bełkotliwe dźwięki, które mają posłużyć za odgłosy obcych. Gyoza jest również cholernie uroczy, co jest kolejnym powodem do obejrzenia filmiku.
Dzięki takim słodkościom to po prostu nie może się nie udać. Prawda?