AK-xolotl właśnie wydany na prawie każdej platformie jako kolejny przykład modnego gatunku akcji typu roguelike pixel art "cute but badass", a pewnego dnia na IndieDevDay nasza Rebeca Reinosa spotkała się z twórcą Danielem Piquerasem, aby dowiedzieć się więcej o grze wypełnionej stworzeniami.
"Tak, to klasyczna formuła strzelanki z dwoma drążkami z różnymi mechanikami związanymi z bronią i ulepszeniami", Piqueras opisuje pluszowe w ręku. "Jest bardziej inspirowany Hadesem niż Nuclear Throne czy Enter the Gungeon. A potem mamy coś, co lubię nazywać Tamagotchi [twist], gdzie musisz znaleźć maleńkie AK-xolotls w ich jajach, a kiedy je wychowujesz i gdy je pielęgnujesz, rosną z różnymi statystykami i umiejętnościami. A kiedy już będą w pełni dorosłe, możesz grać jako oni".
"Fajną rzeczą w AK-xolotlach", kontynuuje o funkcji podobnej do Pokémonów (ale z bronią), "jest to, że są one w pewnym sensie losowe. Robiłem więc, co chciałem, podobnie jak zespół. Więc możesz uzyskać tylko zdolność uzdrawiania, w której dostajesz przekąskę lub mięso, lub możesz wyrosnąć na Godzillę, lub Boga-ksylotl, jak to nazywamy. Możesz także zrobić typowe anulowanie piekieł pocisków, możesz przywołać przedmioty poprzez pakt z demonem, takie rzeczy.
Opracowana wspólnie przez 2Awesome Studio i wydana przez Playstack, pełna akcji gra jest już dostępna na PC, Switch, Xbox i PlayStation.