Irańska Islamska Gwardia Rewolucyjna właśnie ogłosiła, że atakuje serwerfarmy, wieże biurowe i za nimi imperium technologiczne.
IRGC wskazał 18 firm jako "uzasadnione cele": Apple, Google, Microsoft, Meta, Nvidia, Palantir, Oracle, IBM, Intel, Cisco, HP, Dell, Boeing, Tesla, GE, J.P. Morgan Chase, Spire Solution oraz firmę AI z ZEA G42.
Pracownicy zostali poinstruowani o natychmiastową ewakuację. Mieszkańcy w promieniu kilometra od któregokolwiek z tych biur? To samo ostrzeżenie.
"Będziemy celować w amerykańskie firmy technologiczne przy każdym zabójstwie w Iranie," czyta się w wpisie IRGC na Telegramie, pierwotnie napisanym po persku.
"Zignorowaliście nasze powtarzające się ostrzeżenia o konieczności powstrzymania operacji terrorystycznych. Od teraz główne instytucje skuteczne w operacjach terrorystycznych będą naszymi legalnymi celami."
Argument Iranu: to nie są tylko firmy technologiczne, są niewidzialnym kręgosłupem wojny prowadzonej przeciwko nim. Dla przykładów:
- Amazon i Google mają kontrakt chmurowy na 1,2 miliarda dolarów z rządem Izraela.
- Microsoft przyznaje Izraelowi szeroki dostęp do swojej infrastruktury AI.
- Prezes Palantir otwarcie chwalił się rolą firmy w atakowaniu wojskowym.
- Oracle właśnie podpisał kontrakt z Siłami Powietrznymi USA o wartości 88 milionów dolarów.
Iran już udowodnił, że działa na podstawie swoich zagrożeń, uderzając w trzy centra danych Amazon w ZEA i Bahrajnie w pierwszych dniach konfliktu. Żadna z 18 firm nie wypowiedziała się publicznie ani słowem. Jednak termin oddania przypada dziś, 1 kwietnia.