FC Barcelona liczyła, że prace remontowe na stadionie Camp Nou będą na tyle zaawansowane, że będą na nim rozgrywane mecze w połowie sezonu 2024-25. Klub gra od kilku lat na Estadi Olímpic Lluís Companys, gdzie w 1992 roku odbyły się Igrzyska Olimpijskie, na zasadzie wypożyczenia z ratusza Barcelony.
Prace trwają jednak dłużej niż zakładano. Klub będzie kontynuował grę na Olimpiadzie do końca kwietnia, ale po tym czasie nie będzie mógł dalej grać na tym stadionie, ponieważ 10 i 15 maja odbędą się tam dwa koncerty Rolling Stonesów. To stawia pod znakiem zapytania to, co stałoby się z ostatnimi domowymi meczami Barcelony w sezonie, które obejmują Clásico (FC Barcelona-Real Madryt) 11 maja, a także hipotetyczny półfinał Ligi Mistrzów.
W czwartek stacja radiowa SER Catalunya poinformowała, że klub bada możliwość przeniesienia tych meczów w inne miejsce. Byłoby to szczególnie ważne dla Clásico, ponieważ uważają oni, że mecz o takiej wadze powinien zostać rozegrany przed jak największą publicznością. Dlatego klub najwyraźniej myśli o przeniesieniu Clásico na inny stadion poza Hiszpanią, w Europie.
To tylko pomysł, ale na razie jest jeszcze za wcześnie, aby to stwierdzić i nie podjęto żadnej decyzji, która wymagałaby zgody rywalizującego klubu, a także Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. W międzyczasie klub właśnie rozpoczął aukcję (od 23 stycznia do 13 lutego), na której sprzedawane są takie przedmioty, jak rzuty karne, flagi z rzutów rożnych, zdjęcia, a nawet szafki takich graczy jak Messi, Piqué czy Ronaldinho.