Jeden z najbardziej lubianych weteranów branży zaczyna czuć, że skończył z filmem, a w wywiadzie dla Vanity Fair, zdobywca Oscara i kultowy aktor kina klasy B mówi nam, że mając na koncie ponad 100 ról, jest gotowy zrobić coś innego.
"Czuję, że powiedziałem to, co miałem do powiedzenia w kinie. Myślę, że posunąłem się do występów filmowych tak daleko, jak tylko mogłem".
Cage wyjaśnił, że w wieku prawie 60 lat zaczął patrzeć na czas, który mu pozostał i co chce z nim zrobić.
"Robiłem bilans, ile czasu mi zostało. Pomyślałam: "Okej, mój tata zmarł w wieku 75 lat, a ja skończę 60". Jeśli będę miał szczęście, mam może dobre 15 lat i mam nadzieję, że więcej"
"Co chcę zrobić z tymi 15 latami, biorąc za wzór mojego ojca? Dotarło do mnie bardzo wyraźnie, że chcę spędzać czas z rodziną".
Cage wspomina również, że streaming i telewizja to coś, co może sobie wyobrazić w przyszłości, a jako inspirację wymienia Bryana Cranstona. Coś, co my w redakcji uważamy za świetne.
